Z jednej strony słynne nazwisko ojca, satyryka, którego Polska kojarzy od pół wieku. Z drugiej syn, który dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych szefów kuchni w kraju. Pomiędzy tymi dwoma światami stoi ona, kobieta, która nigdy nie zabiegała o sławę, choć poznała ją bardzo z bliska. Joanna Fedorowicz-Roqueblave to postać, której życiorys jest po prostu ciekawszy niż niejedna głośna kariera medialna.
Table of Contents
Kim jest Joanna Fedorowicz-Roqueblave?
To córka Jacka Fedorowicza, aktora, satyryka i felietonisty, którego pokolenia Polaków pamiętają z telewizji i estrady. Jej mamą jest malarka Anna Rytel-Fedorowicz. Dwoje rodziców, dwa kompletnie różne światy: scena i sztuka. Joanna dorastała w domu, w którym kultura była codziennością, a nie weekendowym hobby.
Mało kto wie, że to właśnie mama Joanny, Anna, w trudnym okresie stanu wojennego była zaangażowana w komitet pomocy. To opowieść, do której Joanna wraca w wywiadach, bo jak sama mówi, ten dom zawsze uczył reagowania, a nie odwracania głowy.
Pierwsze małżeństwo i syn Mateusz Gessler
Pierwszym mężem Joanny był Adam Gessler, restaurator z legendarnej rodziny związanej z polską gastronomią. Z tego związku narodził się jedyny syn aktorki, Mateusz Gessler, dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich szefów kuchni, restaurator i osobowość telewizyjna.
Mateusz Gessler przyszedł na świat 31 lipca 1980 roku w Warszawie. Niedługo potem życie całej rodziny miało odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni.
Stan wojenny i wyjazd do Francji
Wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 roku zmieniło polskie życie z dnia na dzień. Dla wielu osób z artystycznego i opozycyjnego środowiska, w którym obracała się rodzina Fedorowiczów, dalsze życie w Polsce stało się trudne, a często niemożliwe.
Joanna podjęła decyzję, której nie cofnęła. Wyjechała z małym synem do Francji. To tam, na emigracji, zbudowała swoje drugie życie i poznała mężczyznę, z którym jest do dziś.
Mąż Joanny Fedorowicz-Roqueblave. Kim jest Patrice Roqueblave?
Drugim mężem Joanny jest Patrice Roqueblave, Francuz, od którego pochodzi druga część jej nazwiska. Para od lat mieszka między Francją a Polską, choć Patrice nigdy nie szukał medialnego rozgłosu i nie pojawia się w polskiej prasie.
To właśnie z nim Joanna wychowywała Mateusza. Sam Mateusz Gessler w wywiadach przyznawał, że ojczym odegrał ogromną rolę w jego dorastaniu i w wyborze drogi zawodowej. Pierwsze lekcje gotowania i pierwsze restauracje, które naprawdę go zachwyciły, były właśnie francuskie. Szkołę kucharską Mateusz skończył w Lozannie, co bez tego wczesnego wyjazdu nie miałoby szans się wydarzyć.
Książka, czyli Warszawa widziana inaczej
Joanna nie zniknęła z Polski na zawsze. Na początku lat dwutysięcznych wróciła do tematu, który zawsze ją interesował, czyli do miasta swojego dzieciństwa. Razem z Beatą Brzeską napisała przewodnik „Sprawdzone adresy. Przewodnik nieobiektywny”, wydany w 2004 roku przez wydawnictwo ABC. To była propozycja inna niż typowe bedekery: subiektywny wybór najciekawszych miejsc w Warszawie. Restauracji, kawiarni, sklepów, miejsc, które warto znać, jeśli chce się poczuć stolicę z innej strony niż turystyczna.
Książka była dobrze przyjęta i pokazała, że Joanna ma świetne oko do detalu i swój własny styl pisania.
KOD i powrót do działalności publicznej
Prawdziwy moment, w którym jej nazwisko trafiło do nagłówków, przyszedł w 2015 roku. Joanna Roqueblave znalazła się wśród współzałożycielek Komitetu Obrony Demokracji. Podczas zebrania założycielskiego stowarzyszenia, 2 grudnia 2015 roku w Warszawie, została wybrana do pierwszego zarządu, obok między innymi Mateusza Kijowskiego i Doroty Guenter.
To była dla niej naturalna kontynuacja czegoś, co znała z domu. Mama, która działała w stanie wojennym. Ojciec, którego cała kariera satyryczna była komentarzem do rzeczywistości. Joanna powiedziała wtedy, że nie umiała siedzieć cicho.
Trzy pokolenia, trzy światy, jedna kobieta
Jest w jej historii coś, co rzadko się zdarza w jednej rodzinie: dziadek aktor, mama malarka, ona sama publicystka i społeczniczka, a syn jeden z czołowych restauratorów kraju. Trzy pokolenia, trzy całkowicie różne dziedziny, ale ten sam wspólny mianownik: praca z ludźmi i własny styl.
Joanna Fedorowicz-Roqueblave nie buduje wokół siebie medialnej narracji. Nie udziela mnóstwa wywiadów, nie prowadzi Instagrama z relacjami z każdego dnia. Jej historię trzeba sobie poskładać samemu, z fragmentów rodzinnych biografii i pojedynczych rozmów. Ale właśnie dlatego ta postać tak intryguje. Pokazuje, że można żyć blisko sławy, korzystać z niej tylko wtedy, kiedy ma się coś naprawdę do powiedzenia, i nie zatracić w tym siebie.
