W kwietniu 2023 roku Katarzyna Piasecka spakowała walizki i wyleciała na Bali. Nie na wakacje. Na stałe. Po ponad dwóch dekadach tras, setkach spektakli rocznie i siedmiu autorskich programach stand-upowych podjęła decyzję, o której mówiła latami, a której nie potrafiła zrealizować. Tym razem przestała odkładać na potem.
Jest pierwszą kobietą w Polsce, która zajęła się stand-upem zawodowo. Zanim jednak stanęła przed publicznością z mikrofonem i własnym tekstem, musiała najpierw odkryć, że kabaret to nie jej świat.
Table of Contents
Cibórz, Świebodzin i klub Gęba
Katarzyna Piasecka urodziła się 12 sierpnia 1978 roku w Świebodzinie i dorastała w Ciborzu, małej miejscowości w województwie lubuskim. Na pierwsze poważne życie kulturalne trafiła dopiero w Zielonej Górze. To tam, jeszcze podczas studiów, wzięła udział w warsztatach w kabaretowo-artystycznym klubie Gęba. Coś zaskoczyło.
Studia na kierunku pedagogika terapeutyczna skończyła w 2002 roku z tytułem magistra. Ale już od pierwszego roku wiedziała, że scena wygrywa z pedagogiką na całej linii.
Osiem lat w Kabarecie Słuchajcie
Pod koniec 2001 roku dołączyła do Kabaretu Słuchajcie. Przez osiem lat budowała warsztat, tworzyła skecze i grała na scenach. W 2006 roku dostała propozycję udziału w nagraniach HBO „Na stojaka!”. Wtedy po raz pierwszy usłyszała słowo stand-up i zobaczyła, czym ta forma różni się od kabaretu.
Efekt był decydujący. W wywiadach wspominała: „Dopiero odkrywając tę nową formę, poczułam się sobą”. W październiku 2009 roku odeszła z kabaretu i postawiła wszystko na jedną kartę.
Pierwsza kobieta na polskiej scenie stand-upowej
Kiedy Katarzyna Piasecka weszła na scenę jako stand-uperka, żadna inna kobieta w Polsce nie robiła tego zawodowo. Stała przed publicznością solo. Żadnych rekwizytów, żadnych partnerów scenicznych, tylko mikrofon i własny tekst.
W 2010 roku stworzyła z Abelardem Gizą i Kacprem Rucińskim grupę Stand-up Bez Cenzury, pierwszy tego rodzaju projekt w Polsce. W tym samym roku dołączyła do grupy improwizacyjnej Siedem Razy Jeden, którą tworzyła razem z Januszem Pietruszką, Przemysławem Żejmo i Wojtkiem Kamińskim. Rok później zadebiutowała w Comedy Club na Comedy Central. Od listopada 2014 roku prowadziła cykliczne wieczory stand-upowe w Klubie Hybrydy w Warszawie, przez lata stając się jedną z najważniejszych organizatorek polskiej sceny.
Osiem programów, osiem rozdziałów
Solowa kariera Piaseckiej wygląda jak zapis osobistych przemian. Każdy program dotykał innego tematu i nosił inny tytuł.
Pierwsza premiera, „Program bez tytułu”, odbyła się w 2008 roku. Potem przyszły kolejno: „Bez Cenzury” (2010), „Jeszcze to” (2014), „Bez Filtra” (2016), „Winna” (2018), „Karma Wraca” (2020) i „Moje Tabu” (2021). Trasa „Moje Tabu” przyniosła jej prawie 3 miliony wyświetleń na YouTube i zabrała ją na tournée po Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii, Belgii i Niemczech.
W 2024 roku ruszyła z ósmym programem: „Ukąszona”. Trasa obejmowała kilkadziesiąt miast w Polsce i trwała przez całe 2024 i 2025.
Decyzja, która zapadła w mgnieniu oka
Piasecka opisała to bez owijania w bawełnę: nagle przestała chcieć czekać. Po zakończeniu trasy „Moje Tabu” w kwietniu 2023 roku wyleciała na Bali. Wybrała mieszkanie, skuter, pozwolenia pobytowe. W rozmowie z portalem WP Kobieta powiedziała, że wróci do Polski na spektakle i spotkania z bliskimi, ale dom jest teraz w Indonezji.
Przez lata była silnie przywiązana do Polski, mimo że wiele w niej frustrowało. Ta wewnętrzna sprzeczność karmi zresztą jej stand-up od dawna.
Co wiadomo o jej życiu prywatnym
Katarzyna Piasecka konsekwentnie chroni swoją prywatność. Brak publicznych informacji o partnerze ani o dzieciach. Wielokrotnie podkreślała, że uczucia to sfera, którą chce zachować dla siebie.
W programach pojawia się za to wątek relacji z ojcem, zawsze z humorem i z dystansem. O sobie mówi, że płacze łatwo i jest emocjonalnie wrażliwa. Jak na kogoś, kto od ponad 20 lat opowiada żarty z własnego życia przed setkami ludzi, to całkiem uczciwa charakterystyka.
Na scenie i poza nią
Katarzyna Piasecka nie jest komiczką, która opowiada dowcipy o innych. Jej materiał pochodzi z własnych doświadczeń, własnych wyborów i błędów. Po „Ukąszonej” nie zwalnia. Na scenie wciąż jest najważniejszym punktem odniesienia dla każdej kolejnej polskiej stand-uperki, która startuje z mikrofonem w dłoni.
